Skip to content

Wtórny brak miesiączki

W dzisiejszym artykule opowiem o aspekcie, który dotyczy każdej kobiety…
Mianowicie mowa o miesiączce! 🙂
Niektóre z nas mają to szczęście, że przechodzą ją bezboleśnie. Niestety są to pojedyncze przypadki, a zdecydowana większość kobiet wolałaby mieć miesiączkę rzadziej, niż raz w miesiącu. Mam jednak nadzieję, że wiecie, że okres jest bardzo ważną częścią naszego życia i wyznacznikiem zdrowego organizmu kobiety. Jego brak ZAWSZE powinien nas zaniepokoić (no chyba, że któraś z Was planuje zostać mamą). 🙂

Wtórny brak miesiączki typu funkcjonalnego – FHA (ponieważ na nim skupię się w tym artykule) objawia się brakiem menstruacji przez okres 6 miesięcy u kobiet, wcześniej miesiączkujących.
Przyczyną FHA jest zaburzenie czynności osi podwzgórze-przysadka-jajniki, bez występowania jej nieprawidłowej budowy anatomicznej i innych chorób.

Co więc może wpłynąć na wystąpienie wtórnego braku miesiączki typu funkcjonalnego?
Z pewnością głównymi przyczynami są:

  •  permanentny stres,
  •  nadmierny wysiłek fizyczny,
  •  niedostateczna podaż energii.

Jeśli więc będziecie jeść dużo poniżej swojego zapotrzebowania kalorycznego i ćwiczyć intensywnie 5/6 razy w tygodniu – zaburzenia cyklu menstruacyjnego murowane!

Pamiętaj! Brak miesiączki to objaw, który możemy zaobserwować. Oprócz niego, w organizmie następuje również szereg negatywnych zmian, m.in.:

  •  wzrost poziomu hormonów stresowych, np. kortyzolu,
  •  osłabienie pracy tarczycy, co może skutkować spowolnieniem metabolizmu,
  •  obniżenie poziomu leptyny (hormon sytości) – większy głód i zachcianki na coś słodkiego lub tłustego i słonego,
  •  spadek poziomu dopaminy, a co za tym idzie obniżenie nastroju, a nawet depresja,
  •  spadek poziomu estrogenów, co może doprowadzić w późniejszym czasie do osteoporozy,
  •  pogorszenie adaptacji wysiłkowej – mniejsza przyjemność z treningów,
  •  mogą również wystąpić: wzrost poziomu ciśnienia tętniczego krwi, dyslipidemia/hiperlipidemia, spadek libido oraz częstsze infekcje.

A co zrobić, gdy ten problem już Cię dotknął?
Najważniejsze jest znalezienie odpowiedniego lekarza – najlepiej endokrynologa-ginekologa, który zdiagnozuje problem i wdroży leczenie. Pomocna będzie również zmiana diety, która spowoduje przyrost masy ciała (jeżeli problem leży w zbyt niskiej podaży energii) oraz/lub ograniczenie wydatków energetycznych poprzez zmniejszenie ilości jednostek treningowych na tydzień, bądź intensywności ćwiczeń. Ponadto ważna jest ilość i jakość snu, a także ograniczenie czynników powodujących stres psychiczny (możliwe, że konieczne będzie zastosowanie terapii poznawczo-behawioralnej).

Oczywiście powyższe wytyczne nie oznaczają, że możesz teraz leżeć na kanapie i objadać się pizzą. 🙂 Jeśli opisywany problem dotyczy Ciebie – powinnaś ograniczyć treningi (optymalnie do 3 w tygodniu) i być może wybrać łagodniejsze formy wysiłku, takie jak: pilates, jogę, basen lub szlifowanie techniki ćwiczeń siłowych, jednak sprzętem o mniejszym ciężarze. Postaw także na relaks, masaże, medytację… Również spacery wśród zieleni na pewno Cię odprężą.
Staraj się jeść więcej, wybieraj zdrowe i nieprzetworzone produkty, pozwól sobie raz na jakiś czas na małą przyjemność, np. lody! 😀

Pamiętajcie dziewczyny! Kobieca gospodarka hormonalna jest bardzo delikatna! Łatwo doprowadzić do jej rozchwiania, natomiast przywrócenie jej do pierwotnego stanu wymaga już dużo więcej czasu. Dbajmy więc o siebie, nie przeciążajmy organizmu, w miarę możliwości unikajmy stresu – to wszystko z pewnością pomoże zapanować nad naszymi hormonami i problemami z nimi związanymi. 🙂
Autor: Aneta Kłaczkowska

Aneta_blog

Bibliografia: Artykuł napisany w oparciu o szkolenie Tadeusza Sowińskiego „Żywienie i suplementacja w zaburzeniach miesiączkowania”

Published inBlog